Im droższe ciepło, tym wyższa premia dla prezesa Krawczyńskiego.

Referendum

Piotrkowska sieć ciepłownicza jest stara, jeszcze z czasów PRL-u. Remonty odbywają się tylko w sytuacjach awaryjnych, nie słychać nic o kompleksowej modernizacji i unowocześnieniu sieci, czyli zmniejszeniu strat. Straty ciepła w sieci są wysokie – z przesłanego wniosku taryfowego wynika, że są na poziomie 13%. W nowoczesnych sieciach utrzymują się na poziomie 5%. Koszty przesyłu ciepła są w związku z tym wysokie, a sumaryczna cena za ciepło i za jego przesłanie jest absurdalnie wysoka.

Należy wątpić słuchając wypowiedzi władz miasta i kierownictwa spółki EPT, czy ktokolwiek z nich rozumie i ktokolwiek rzetelnie analizował bieżącą i przyszłą sytuację ciepłownictwa w mieście. Zrzucanie całej winy za wysokie ceny ciepła na Putina, Unię Europejską i PiS-owski rząd, świadczy tylko o totalnym zagubieniu i własnej nieudolności ekipy zarządzającej miastem. Władze miasta i spółki działają w sposób typowo urzędniczy – tak jest i nic nie da się zrobić.

Bardzo charakterystyczny jest fakt, że ani władze miasta ani władze spółki EPT nie chcą odnieść się do informacji o dużo niższych cenach ciepła w innych porównywalnych miastach. Pytanie jest przecież proste: skoro o wszystkim – według piotrkowskich władz – decyduje cena gazu i węgla, to dlaczego w Sieradzu i Kutnie ceny ciepła są o ponad połowę niższe niż w Piotrkowie? Nie odpowiadają, ponieważ sami nie rozumieją, w jaki sposób doprowadzili do absurdalnej inwestycji w kotłownie gazowe i w konsekwencji do absurdalnie wysokiej ceny ciepła w Piotrkowie.

Można skonkludować, że klucz do wyjaśnienia nieco bezmyślnego postępowania spółki i władz miasta tkwi w dwóch kwestiach:

1. Brak osób kompetentnych, znających się na ciepłownictwie, energetyce, gazownictwie, a tak w   ogóle to i na sprawnym zarządzaniu przedsiębiorstwem. Spółką energetyczną, szumnie nazwaną „Elektrociepłownią”, wytwarzającą ciepło dla 70-tysięcznego miasta, zarządza wieloletni urzędnik z wykształcenia magister matematyki, a w radzie nadzorczej także brak specjalistów od ciepłownictwa czy też zarządzania lub finansów. Jest za to w składzie m.in. nauczyciel muzyki!!! Dlaczego Prezydent Miasta powołał właśnie te osoby?

2. Sposób wynagradzania prezesa spółki, którego 90% wynagrodzenia zmiennego jest uzależnione od realizacji przyjętych planów inwestycyjnych i osiągniętego wyniku finansowego spółki. W takiej sytuacji inwestycję „kotłową” realizowano bez względu na koszty społeczne, a wyższa cena sprzedawanego ciepła dała wyższy zysk spółki, czyli w sumie lepiej… dla prezesa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *